Alpen Angel

  - Czas na pierwsze podsumowanie -   



Viki skończyła sześć miesięcy, był to czas pracy, radości i wspólnej nauki siebie nawzajem. Nasza suczka jest przeciętnym przedstawicielem rasy. Nie mówię tu o jej wyglądzie, bo ten zostanie oceniony na wystawowych ringach, ale o jej charakterze. Jak każdy biały owczarek szwajcarski wykazała się inteligencją i umiejętnością nauki.
        Ukończyła psie przedszkole jako jedno z trzech najlepszych szczeniąt. Opanowując w wersji podstawowej takie ćwiczenia jak: siad, waruj, stój oraz pozostawanie w tych pozycjach, do mnie, noga, równaj, czekaj, przeszkoda, przynieś, nie i fe, oraz dawanie łapy. Nauczyła się współpracy z przewodnikiem, uwielbia wspólną zabawę i naukę. Nie lubi nudy, więc niezmordowanie zachęca nas do wspólnej zabawy. Czy to znaczy, że nas zamęcza? Nie! Ma dużo energii, którą gubi na długich spacerach, niestety szybko regeneruje siły i już po dwóch godzinach jest gotowa do działania.
Kiedy widzi, że jesteśmy zajęci to kładzie się blisko nas ze swoją ulubioną kością i zajmuje się sobą sama. Ale wystarczy jeden sygnał i już mamy przy sobie wiernego towarzysza.

Viki leży i czeka aż będziemy mieli czas

         Stała się czujnym stróżem, sygnalizującym każde dziwne zachowanie w pobliżu domu. Nic nie jest w stanie umknąć jej uwadze. A każdy obcy zostanie zasygnalizowany szczekaniem. Mimo to, pozostaje w domu sama w ciszy i spokoju. Nie demoluje mieszkania, nie niszczy. Wyjątek stanowią kapcie, które uwielbia zjadać. W czasie wymiany zębów (prawdziwy czas próby dla każdego opiekuna) zostały dokonane następujące zniszczenia: dwa kawałki tapety urwane ze ściany w jednym z pokoi, obgryzione narożniki dywaników z przedpokoju, jedna para kapci.

         Umie bezproblemowo jeździć samochodem, nic w nim nie niszcząc, wsiadając i wysiadając tylko na polecenie opiekuna.
         Ze świętą cierpliwością znosi głośne i bardzo żywiołowe zabawy naszego rodzinnego skarba. Cztero i pół letni Tadzio zyskał w Viki towarzysza dzikich zabaw w parkach i delikatnego powiernika dziecięcych smutków. Stało się tak pomimo tego, że suczka nie mieszka na co dzień ze swoim małym przyjacielem.
        Godzinami można patrzeć jak bawi się z innymi psami, uczy pokory zbyt agresywne szczeniaki i podnosi pewność siebie tych nieśmiałych i przestraszonych.

godzinami można patrzeć jak bawi się z innymi psami
nasz Biały Owczarek Szwajcarski


        Viki ma też swoje wady, jest wyjątkowo nieufna do obcych. Nie podbiega do ludzi sobie nieznanych by się przywitać. Więcej wyraźnie nie życzy sobie bliższych kontaktów.
Spokojnie przechodzi przez tłum ludzi bez cienia lęku czy agresji, ale szybko i skutecznie uniknie próby pogłaskania. Przywilej pieszczot jest dany rodzinie, głaskania - znajomym. Reszta świata może podziwiać, ale nie dotykać.
          Jej białe futro wymaga szczotkowania, po spacerach, w czasie brzydkiej pogody dochodzi czyszczenie ręcznikiem, a w wyjątkowych sytuacjach mycie łap. Nie jest to jednak bardziej uciążliwe niż czyszczenie sierści np. owczarka niemieckiego.

          Jeszcze wiele pracy przed nami by młoda Viki wyrosła na mądrego i dobrze wychowanego psa. Teraz wchodzimy w najtrudniejszy etap psiego dzieciństwa - w dorastanie.



strona główna