O Nas

biały owczarek szwajcarski

Psy …..

Jedyne istoty, które dane uczucie oddają w dwójnasób

Lojalni, myślący przyjaciele, których nie interesuje kim jesteś

Element mojego życia, który mogę nazwać rodziną

Psy stały się moją pasją jeszcze w dzieciństwie. Towarzyszą mi od 7 roku życia, najpierw mały mieszaniec o imieniu Pimpuś, trafił do nas niejako w spadku po dziadkach. Pierwszy nauczyciel i przyjaciel, w którego futro wypłakiwałam dziecięce smutki. Czas jest jednak nie ubłagany, ale często gdy odbiera jedno, daje drugie i tak do naszego domu trafiła owczarka niemiecka Kora.

Zagłodzone, pobite i chore trzymiesięczne maleństwo, miało być u nas, tylko do czasu, gdy znajdziemy mu nowy dom. Jednak jej oddanie i inteligencja całkowicie zawładnęła naszymi sercami. To Kora stała się poligonem, na którym uczyłam się rozumieć psa, szkolić i leczyć. Zawsze czujna strzegła naszego skromnego dobytku, nie raz ratując nas przed okradzeniem. Była moją najlepszą przyjaciółką ..... Wszyscy wiemy, że nic nie trwa wiecznie, przyszedł czas, gdy musieliśmy się zastanowić co dalej. Korunia była już bardzo wiekowa, lekarze nie dawali nam złudzeń.....

Po przeczytaniu dziesiątek wzorców ras, obejrzeniu kilku wystaw, doszłam do wniosku, iż tylko owczarek jest psem dla mnie. Los chciał, iż w tym czasie znalazłam wzmiankę o owczarku amerykańsko – kanadyjskim, szukałam, czytałam, jeździłam i oglądałam, aż ostatecznie gdy w 2003 roku uznano rasę jako Białego Owczarka Szwajcarskiego zapadła decyzja, to pies dla mnie.

Dziś czujne uszy, mądre oczy, roześmiane pyski i merdające ogony, towarzyszą mi każdego dnia i każdej nocy. Ich mokre nosy, budzą mnie o świcie, ale tylko wtedy, gdy zadzwoni budzik, wtedy wstają radosne i meldują przy mnie by przywitać razem nowy dzień. Jakoś trudno wstać lewą nogą, gdy kapcie podaje ci pies, całym sobą okazując jak bardzo cieszy się, że jesteś.

 

Jakie są moje dziewczyny ...... przeczytasz o nich w zakładce Suczki.

ZAPRASZAMY NA FACEBOOK

Script logo